Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sztuka. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 lutego 2016

KALENDARIUM: luty 2016

Luty jest najkrótszym miesiącem roku, ale nie oznacza to, że mało się w nim dzieje. Co ciekawego jest w planach w Szwajcarii w tym miesiącu? Wybrałam dla Was kilka wydarzeń :)

OLTEN

Art Mathieu zaprasza na wystawę "Russland unter uns", na której zobaczycie obrazy Pawela Kameneva, Alexandry Schoeneberger oraz alexandre Egorova. Wsyatę możecie oglądać aż do 25. marca. więcej informacji znajdziecie TUTAJ


ST. MORITZ

Lubicie śnieg, lód, mróz, narty... A jednocześnie macie ochotę czasem potańczyć? ;-) To jest opcja idealna dla Was! Dyskoteka na zamarzniętym jeziorze! ;-) Impreza jest planowana na 11. lutego. Poniżej zobaczcie jak było w poprzednich latach, a więcej informacji znajdziecie TUTAJ




ZURYCH

W Zurychu zawsze sporo się dzieje. Tym razem wybrałam dla Was imprezę, na którą sama chodzę od kilku lat, a jest to The Doors Celebration, które odbywa się w Alte Kaserne. W tym roku jestem trochę zawiedziona, bo dotychczas grali tam panowie z The Doors Revival, a w tym roku występuje zespół Riders On The Storm. No, ale fanom takich klimatów i tak się może spodobać :) Impreza startuje o 20:00 12 lutego, więcej informacji jest TUTAJ


Eagles Of Death Metal, których pewnie wszyscy znacie z bardzo przykrej i bolesnej dla całego świata sytuacji, która spotkała zespół oraz fanów podczas koncertu w Bataclan, w Paryżu, przyjeżdżają na koncert do Zurychu. Koncert odbędzie się 23 lutego, a więcej informacji znajdziecie TUTAJ


BERN

8/15/22. lutego w Bierhuebeli w Bernie możecie zobaczyć występ Swiss Jazz Orchestra w trzech różnych odsłonach. Jeśli lubicie takie klimaty to koniecznie zajrzyjcie TUTAJ po więcej informacji :)


W tym samym miejscu 22 lutego wystąpi szwajcarski wokalista pop, którego cześć z Was może kojarzyć z muzycznych programów rozrywkowych szwajcarskiej telewizji - BASCHI. Poniżej zostawiam Wam jego kawałek, który (o dziwo! ;-) ) nawet lubię, bo był kręcony w Bazylei ;-) A jak wiecie, kocham to miasto! :) Więcej info TUTAJ


LYSS / PRATTELN

Na koniec koncert, na który sama chętnie bym się wybrała, ale nie będzie mnie wtedy w Szwajcarii... Więc może chociaż ktoś z Was z tego skorzysta :) Kulturfabrik KUFA w Lyss zaprasa na koncert zespołu Wishbone Ash juz 19 lutego :) Bilety są do nabycia TUTAJ 21 lutego możecie zobaczyć ich też w Z7 Pratteln o czym możecie przeczytać TU


Przyznam, że lutowe zestawienie wyszło dość koncertowo i pewnie nie wszystkim przypadnie do gustu, ale tak to już jest, że w pewnych miesiącach dużo więcej dzieje się własnie w sferze muzycznej.

Jak wiecie ja często jeżdżę na koncerty i nawet nagrałam kilka vlogów koncertowych, które możecie zobaczyć na moim kanale AgnieszkaMP Vlog :) Poniżej załączam Wam film właśnie z Z7, który jak wiele z Was wie, jest moim ulubionym klubem koncertowym w Szwajcarii :)


poniedziałek, 18 stycznia 2016

PONIEDZIAŁKI ZE SZTUKĄ #6 - Le Corbusier

Ostatnio pisałam Wam o muzyce, więc dzisiaj czas na coś zgoła odmiennego - architekturę. Przedstawiam Le Corbusier, a właściwie Charles-Édouard Jeanneret-Gris, który był wybitnym architektem szwajcarskiego pochodzenia, którego działalność mocno wpłynęła nie tylko na architekturę, ale i na wszystkie sztuki plastyczne.

Na banknocie 10,00 CHF widnieje wizerunek Le Corbusier.
Urodzony w 1887 roku w La Chaux-de-Fonds, trzecim co do wielkości miastem we francuskojęzycznej części Szwajcarii, położonym bardzo blisko francuskiej granicy Le Corbusier był nie tylko architektem, ale też malarzem, rzeźbiarzem, urbanistą oraz czołowym przedstawicielem modernistycznego stylu międzynarodowego


Pochodził z rodziny o bardzo długiej historii, a jego ojciec był zegarmistrzem, który zajmował się głównie lakierowaniem kopert zegarków, matka była pianistką, a sam Le Corbusier w latach młodości zajmował się grawerowaniem inicjałów w zakładzie swojego stryja, czego nauczył się w szkole artystycznej, do której uczęszczał.

W wieku niespełna 20 lat Charles Jeanneret zrealizował swój pierwszy projekt, którym była willa dla grawera Louisa Falleta. Pierwszy budynek Le Corbusier nie został zrealizowany samodzielnie, a we współpracy z Rene Chapallazem. 

Od 1907 roku dużo podróżował, by udoskonalać swój warsztat. Zwiedził kolejno północne Włochy, następnie Austro-Węgry - w Wiedniu zatrzymał się na pół roku pracując u Josefa Hoffmana, austriackiego architekta i projektanta sztuki użytkowej. Następnie udał się do Paryża, by spędzić 15 miesięcy w pracowni francuskiego architekta Auguste Perret, gdzie po raz pierwszy zetknął się z kontrukcją żelbetową. W 1910 roku wyjechał do Niemiec, gdzie poznał grono znanych i szanowanych architektów, a następnie ruszył w podróż na południe - przez Włochy do Grecji i Turcji, gdzie uczył się i gromadził rysunki i zdjęcia. W 1913 roku miał swoją pierwszą wystawę malarską.

Le Corbusier (Charles Edouard Jeanneret), 1922, Nature morte verticale (Vertical Still Life), olej na płótnie, 146.3 x 89.3 cm, Kunstmuseum Basel
W 1917 roku przeniósł się do Paryża, gdzie otworzył swoją własną pracownie architektoniczną. Dwa lata później zaczął wydawać gazetę pt. "Nowy Duch", w której to podpisywał się właśnie jako Le Corbusier. 

Le Corbusier opracował słynne pięć punktów nowoczesnej architektury, które opublikował w 1922 roku, a są to:

- konstrukcja słupowa,
- poziome okna,
- płaskie dachy i tarasy na dachach,
- wolny plan,
- wolna elewacja,

W czasie II Wojny Światowej Charles-Edouard przebywał w Vichy, a w roku 1942 został wysłany z misją do Algierii, skąd w późniejszym czasie również czerpał inspirację. Pod koniec wojny Le Corbusier utorzył Assemblée de Constructeurs pour Rénovation architecturale (ASCORAL), która była organizacja opracowującą plany odbudowy Francji po wojnie. Zaczął być traktowany jako jeden z czołowych architektów na świecie i wybierany do największych i najbardziej prestiżowych projektów. Zmarł w wielu 78 lat, w roku 1965, podczas kąpieli w Morzu Śródziemnym.

Tutaj spędził swój ostatni rok życia- Roccabruna-Capo Martino, Włochy.
Muzeum Heidi Weber w Zurichu

Dla ciekawskich - realizacje i projekty Le Corbusier znajdziecie TUTAJ.




poniedziałek, 7 grudnia 2015

PONIEDZIAŁKI ZE SZTUKĄ #3 - Alexandre Cingria

Kolejny poniedziałek i kolejny szwajcarski artysta. Tym razem wybrałam Alexandre Cingria i zrobiłam to nie bez powodu :-) Wybrałam go, ponieważ był synem Alberta Cingrii, który to był współwłaścicielem mocno związanej z Polską i bliskiej naszym sercom firmy Patek & Philippe. 

www.mesvitrauxfavoris.fr
Cingria urodził się w 1879 roku i był szwajcarskim pisarzem, publicystą, redaktorem, malarzem, tworzył mozaiki oraz witraże i jest uważany za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli szwajcarskiej sztuki sakralnej XX wieku. Od dzieciństwa był uzdolniony artystycznie, gdy dorósł rozpoczął studia w Genewie, wybierając literaturę i sztuki piękne. Lubił podróżować, więc robił to często. Zwiedził sporo krajów europejskich, takich jak Włochy, Niemcy czy Francja, chętnie podróżował również do rodzinnego miasta swojego ojca - Konstantynopola (obecnie Stambuł). 

Hagia Sophia w Stambule, zdjęcie z mojego prywatnego zbioru
Pierwsza wystawa Cingrii odbyła się w Genewie, w 1902 roku, a już w roku 1903 artysta zdobył pierwszą nagrodę w konkursie dotyczącym witraży do kościoła Św. Franciszka w Lozannie. W roku 1904 poszedł o krok dalej - wraz ze swoim bratem Ch-A. Cingrią oraz kilkoma przyjaciółmi założył artystyczne czasopismo o nazwie "La Voile Latine", które wydawali aż do 1910 roku. W roku 1911 Cingria został redaktorem naczelnym "Idees de Demain", po czym kilka lat później zrezygnował na rzecz własnego periodyku o tytule "Cahiers Vaudois".

Był bardzo zaangażowany w tworzenie sztuki sakralnej, dlatego też w 1919 roku założył grupę artystyczną "Le groupe de Saint-Luc et Saint-Maurice", co potwierdza to, że był zagorzałym katolikiem, mocno związanym z Bogiem i kościołem. Jego dzieła możecie zobaczyć między innymi w kościele Świętego Krzyża (m) w Genewie, w auli Uniwersytetu Genewskiego czy w kościele Świętego Franciszka w Lozannie.

www.notrehistoire.ch
Cingria był wszechstronnie uzdolniony i lubił pracować nad nowymi rzeczami. Dlatego też w 1936 roku wraz z J. Baeryswilem założył grupę teatralną o nazwie Les Compagnons de Romandie, dla której tworzył kostiumy oraz dekoracje. Zmarł w 1945 roku w Lozannie zostawiając po sobie wiele śladów we francuskojęzycznej części Szwajcarii.

wtorek, 1 grudnia 2015

KALENDARIUM #10 - 12/2015

Witajcie w ostatnim KALENDARIUM w 2015 roku! Święta coraz bliżej, pewnie sporo z Was planuje już wyjazd do rodziny, a ja... planuję dla Was atrakcje najbliższy miesiąc :-) Co ciekawego dzieje się w Szwajcarii w grudniu?

JARMARKI BOŻONARODZENIOWE!

Tak, to z pewnością HIT grudnia! ;-) Jeśli lubicie dzikie tłumy, zakupy, zapach sera i grzanego wina to jest to coś dla Was! 

W Zurychu koniecznie wybierzcie się na Wienachtsdort am Bellevue! Byłam, widziałam, warto! :-) Od 19. listopada do 24. grudnia możecie się uraczyć tam potrawami o jakiś Wam się nie śniło - nie tylko pysznym Raclette, ale też na miejscu wędzonym łososiem czy smacznymi, chrupiącymi , świeżymi chipsami ziemniaczanymi. A do tego, jeśli chcecie spędzić ten czas aktywnie warto wybrać się na lodowisko :-) A TUTAJ znajdziecie spis niemal wszystkich jarmarków bożonarodzeniowych tego roku :-)

Wienachtsdort am Bellevue
WYSTAWY
  • The Art of The Brick to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów lego! Wystawę możecie odwiedzać w PULS 5, w Zurychu aż do 10. stycznia. Więcej informacji znajdziecie TUTAJ



  • Pflegezentrum im Spitz w Kloten zaprasza na wystawę obrazów Barbary Michaeli Muench, którą możecie zobaczyć do 15. stycznia. Więcej informacji znajdziecie TUTAJ

http://www.barbara-muench.ch/
KONCERTY
  • Są tutaj fani Madonny? :-) To ostatnia szansa, żeby kupić bilety i wybrać się na jej koncert 12. grudnia, na Hallenstadion w Zurychu! Bilety zdobędziecie TUTAJ



  • Kilka dni temu byłam na koncercie zespołu Scorpions, a już 8. grudnia Wy możecie ich zobaczyć w Genewie! :-) Naprawdę warto, poniżej możecie zobaczyć moje nagrania, oraz zdjęcia z koncertu, które zrobiła ja. Przed Scorpions wystąpi zespół Europe! Więcej informacji oraz bilety znajdziecie TUTAJ


WYDARZENIA

  • Na koniec zapraszam Was na Bożonarodzeniowe Warsztaty do Muzeum Polskiego, które odbędą się 13. grudnia! :-) Będziemy robić świąteczne ozdoby i zajadać się pysznościami :-) Ilość miejsc jest OGRANICZONA, więc łapcie mocniej za klawiatury i wysyłajcie zgłoszenia! :-) Więcej informacji TUTAJ




poniedziałek, 23 listopada 2015

PONIEDZIAŁKI ZE SZTUKĄ #1 - Paul Klee

Witajcie w nowym, stałym cyklu na blogu Kultura po szwajcarsku - PONIEDZIAŁKI ZE SZTUKĄ. W cyklu cotygodniowych artykułów będę przybliżać Wam szwajcarskich artystów, malarzy, rzeźbiarzy, fotografów, w skrócie ludzi związanych ze światem sztuki właśnie w Szwajcarii. Mam nadzieję, że każdy z Was znajdzie tutaj coś ciekawego i nauczy się czegoś nowego, a także odkryje, że sztuka to nie tylko nuda i napompowana historia, ale przede wszystkim  ludzie, którzy potrafili tworzyć coś niezwykłego, co cieszy nasze zmysły od lat. 

Pamiętajcie, że artykuły mają być również rozrywką, więc nie będą szczegółowe, raczej uproszczone ze skrótową historią życia i twórczości artystów.

"Kot i ptak" Paul Klee
W pierwszy artykule z nowej serii opowiem Wam o Paulu Klee, niemiecko - szwajcarskim malarzu, który na stałe zapisał się w historii sztuki tego kraju, i którego imienia muzeum pod nazwą Zentrum Paul Klee możecie zwiedzić w Bernie. Zbiory Zentrum Paul Klee to kolekcja 4000 prac tego artysty, z czego około 200 jest stale udostępnianych zwiedzającym.

www.bern.com
Urodzony w 1879 roku, w Muenchenbuchsee, małym miasteczku położonym niedaleko Berna, Paul Klee od najmłodszych lat marzył o tym, aby zostać muzykiem. Pomimo dziecięcych marzeń, gdy dorósł zdecydował się na studia na monachijskiej Akademii Sztuk Pięknych. To w Monachium poznał takich wielkich artystów jak Wassily Kandinsky czy Franz Marc, dzięki którym dołączył do ugrupowania Błękitny Jeździec (Der Blaue Reiter), które miało na celu uwolnienie sztuki od konserwatywnej tradycji malarstwa akademickiego. 

Źródło: Wikipedia
Paul Klee malował swoje obrazy za pomocą farb olejnych, akwareli oraz tuszu. Jego twórczości nie da się jednoznacznie sklasyfikować, ponieważ czerpał z ekspresjonizmu, kubizmu i surrealizmu, i każdy z tych kierunków był widoczny w jego pracach. Malował obrazy niewielkich rozmiarów, na których uwieczniał swoje sny, odnosił się do muzyki oraz poezji. Zaczynał od prostych rysunków w szkolnych zeszytach, z czasem coraz bardziej odkrywając potęgę koloru i kształtu. Uwielbiał abstrakcję aluzyjną - czyli pokazanie NIE wprost odbiorcom, to co chciałby im przekazać - faliste linie oznaczały morze czy na pozór zwykły kwadrat tak naprawdę oznaczał dom. 

Sztuka jest podobna do aktu stworzenia. To symbol, tak jak świat ziemski jest symbolem kosmosu” – pisał w Wyznaniach twórcy. „Sztuka wychodzi poza przedmiot, zarówno poza to, co rzeczywiste, jak i to, co wyimaginowane. Sztuka prowadzi nieświadomą grę z rzeczami ostatecznymi, a jednak naprawdę ich dosięga. Podobnie jak dziecko naśladuje nas w swojej zabawie, tak my w tej grze, jaką jest sztuka, naśladujemy siły, które stworzyły i stwarzają świat
(P. Klee, Wyzynanie twórcy, [w:] E. Grabska, H. Morawska, Artyści o sztuce..., 1977, s. 293.)

Rok 1910 był rokiem przełomowym dla twórczości Klee - 31 letni wówczas malarz po raz pierwszy zaprezentował się indywidualną wystawą w Bernie, następnie w Kunsthaus w Bazylei oraz w galerii w Winterthurze. W 1920 roku rozpoczął pracę na stanowisku profesora w Państwowej szkole Bauhaus w Weimarze, gdzie wykładał teorię formy, wzornictwo oraz prowadził zajęcia praktyczne i w latach 1922-23 kierował pracownią witraży. Około 10 lat później (w roku 1931) Klee odszedł z Bauhausu i rozpoczął pracę w akademii w Dusseldorfie, gdzie wykładał techniki malarskie. W latach 1934-36 artystę zaczął dopadać kryzys twórczy, który z czasem tylko się pogłębił. Jak się okazało, nie było to zupełnie przypadkowe, gdyż w 1936 roku rozpoznano u niego sklerodermię (przewlekła choroba charakteryzującą się stwardnieniem skóry i tkanek w wyniku nadmiernego gromadzenia kolagenu) i dopiero, gdy udało się opanować chorobę to wrócił do tworzenia.

Po dojściu Hitlera do władzy rozpoczęła się bardzo silna nagonka na artystów i Klee należał do najczęściej atakowanych malarzy w tym okresie. Tworzył obrazy, w których wyrażał swój pogląd na politykę narodowych socjalistów, którzy to z czasem zaczęli tworzyć listy dzieł "sztuki zdegradowanej" i konfiskować prace od twórców takich jak własnie między innymi Paul Klee.

Ostatnie lata były dla niego trudne. Żył w Bernie, przez chorobę w dość dużym odosobnieniu. Był jednak odwiedzany przez innych, wielkich artystów takich jak Braque czy Picasso. Pod koniec życia, gdy jego choroba znów pogłębiła się, jego obrazy zmieniły się, straciły swoją dotychczasową lekkość i wyrazistość, z czasem przypominały nawet graficzne formy alfabetu arabskiego - jak w przypadku obrazu Insula dulcamara, z 1938 roku, który możecie zobaczyć w Zentrum Paul Klee, w Bernie.


Ostatnia, zorganizowana za jego życia wystawa odbyła się w Zurychu i nie wzbudziła już takiego zachwytu jak poprzednie - raczej była kolejnym powodem do plotek i spekulacji na temat zdrowia fizycznego i psychicznego artysty... Klee zmarł 29 czerwca 1940 r. w Locarno-Muralto.

NAJBARDZIEJ ZNANE OBRAZY PAULA KLEE

Południowe (tunezyjskie) ogrody (1919)



Ad Parnassum (1932)


Senecio (1922)







czwartek, 1 października 2015

KALENDARIUM #8 - 10/2015

Nie wiem jak Wam, ale mi wrzesień minął bardzo szybko, intensywnie i pracowicie. Byłam na konferencji, miałam sporo pracy "w pracy", a w międzyczasie starałam się dbać o blog i vlog, ale nie zawsze mi się to udawało. W związku z tym, że wrzesień minął błyskawicznie to czas już na kolejne, październikowe kalendarium! Sprawdźmy co ciekawego dzieje się w Szwajcarii w tym miesiącu :)

WYSTAWY

Dzisiaj zacznę troszkę samolubnie, ale chciałabym zaprosić Was na dwie wystawy, które możecie zobaczyć w Muzeum Polskim w Rapperswilu. Pisze o tym teraz, ponieważ październik to ostatni miesiąc w tym roku, gdy muzeum jest otwarte codziennie. Od listopada, tak jak co roku, muzeum będzie czynne tylko w weekendy.

  • W krużganku Zamku Rapperswil możecie zobaczyć obszerną wystawę dotyczącą Polaków internowanych w Szwajcarii. Wystawa powstała we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej i znajdziecie na niej mnóstwo historii, informacji oraz zdjęć z okresu internowania Polaków.
  • Dobra wiadomość dla tych, którzy mieli ochotę wybrać się na wystawę Beaty Czapskiej, ale nie mieli wcześniej na to czasu. Wystawa zostaje przedłużona do końca października! :)



  • Od 4 października w Fondation Beyeler (Riehen/Basel) możecie podziwiać wystawę BLACK SUN inspirowaną twórczością rosyjskiego malarza i teoretyka sztuki, który był polskiego pochodzenia, Kazimierza Malewicza (Kasimir Malewitsch). Na wystawię znajdują się obrazy, instalacje czy rzeźby 35 artystów, między innymi takich jak Dan Flavin, Lucio Fontana, On Kawara, Felix Gonzalez - Torres, Wassily Kandinsky, Andy Warhol czy uwielbiany przeze mnie Jean Tinguely. 
Andy Warhol, Black and White Disaster #4 [5 Deaths 17 Times in Black and White], 1963, Acryl, Siebdruckfarbe&Bleistift auf Leinwand, zweiteilig, Credit: Kunstmuseum Basel | http://www.fondationbeyeler.ch/ausstellungen/black-sun/einleitung

WYDARZENIA

  • Od 9 do 12 października w Zuercher Kongreshaus odbywa się 21 edycja "targów dla koneserów" GOURMESSE :) Zainteresowanych zapraszam po więcej informacji TUTAJ Zapowiada się super smacznie :)

  • 24 października rozpoczyna się jedna z moim ulubionych imprez w Szwajcarii, czyli Basler Herbstmesse! To czas, gdy Bazylejczycy witają jesień, każdy plac w mieście zamienia się w wesołe miasteczko, a całe miasto pachnie prażonymi migdałami i grzanym winem. Na placach czeka na Was mnóstwo atrakcji - karuzele, kolejki, domy strachu i stoiska z pysznościami. Zabawa trwa aż dwa tygodnie! A ja zapewniam Wam, że nie da się tam nudzić :) Dla zachęty załączam zdjęcia z moich poprzednich Herbstmesse :)




  • Na koniec przedstawiam Wam wydarzenie, którego już nie mogę się doczekać! Na deskach Luzerner Theater wystawiany będzie SWEENEY TODD! Niewtajemniczonym wyjaśnię, że jest to historia demonicznego golibrody z Fleet Street... Postać Sweeney Todda była odtwarzana wiele razy w musicalach, na deskach teatru, a nawet w filmie. Osobiście uwielbiam film w reżyserii Tima Burtona o tym samym tytule :) Spektakl dozwolony od lat 14! Wnioskuję więc, że historia została nieco złagodzona ;) Więcej informacji odnośnie tego przedstawienia, terminy, ceny oraz obsadę i reżyserię znajdziecie TUTAJ

Plakat filmowy: Sweeney Todd - demoniczny golibroda z Fleet Street

KONCERTY

  • 15 października na zuryskim stadionie wystąpi Dave Matthews Band. Fanów rockowego grania zapraszam po więcej szczegółów na stronę Hallenstadion, o TU :)



  • Pozostajemy w klimacie rockowym, ale przenosimy się aż do lat 60, kiedy to powstał zespół Nazareth, który możecie zobaczyć już 25.10. w Konzertfabrik Z7 w Pratteln. Więcej info znajdziecie na stronie klubu :)



  • Na koniec coś, co pewnie nie zainteresuje zbyt wielu z was, ale... Ale ja czekam na ten koncert od roku! Kupiłam bilety rok temu i właśnie przed rokiem miał się ten koncert odbyć, ale został przełożony dopiero na teraz. Tak więc sami widzicie, to niemal okazja do świętowania ;) Zespół Deine Lakaien widziałam już raz, podczas festiwalu Castle Party w Bolkowie. Deine Lakaien to duet muzyczny, w którego skład wchodzą kompozytor klasyczny, pianista i perkusista Ernst Horn oraz wyjątkowy Alexander Veljanov. Muzyka jaką wykonują panowie to klimaty darkwave, industrial czy mroczny, gotycki rock. Jeśli się nie boicie to serdecznie zapraszam 28.10. do klubu X-TRA w Zurychu! ;) KLIK


I to by było na tyle w aktualnym, październikowym kalendarium . Mam nadzieję, że znaleźliście tutaj również coś dla siebie :)



poniedziałek, 20 lipca 2015

Musee Visionnaire w Zurychu - recenzja wystawy ART BRUT JAPAN


Długo zbierałam się do tej recenzji. Długo to mało powiedziane! Na wystawie byłam dobre 2 miesiące temu i od tamtego czasu zastawiałam się co Wam o niej napisać. Teraz już wiem i nawet całkiem nieźle udało mi się zgrać w czasie, ponieważ jeśli kogoś ta wystawa zainteresuje to ma czas do końca tego tygodnia na obejrzenie jej.


Musee Visionnaire to tak naprawdę niewielka galeria mieszcząca się w głębi krętych uliczek turystycznej części Zurychu. Termin ART BRUT (sztuka marginesu) wymyślił Jean Dubuffet, francuski malarz i rzeźbiarz, który poszukiwał oryginalnych, osobistych dzieł, które są wolne od wpływów świata sztuki oraz nie dbają o konwencje. Sztuka, której poszukiwał Dubuffet wychodziła z "wewnętrznego impulsu" i była tworzona z silnej potrzeby człowieka. Możemy powiedzieć, że ART BRUT to nie styl sam w sobie a sposób tworzenia oraz styl artystów. Dubuffet szczególnie cenił sztukę ludzi umysłowo chorych oraz dzieci i jako pierwszy stawiał sztukę nieprofesjonalną na równi z profesjonalną. A jako małą ciekawostkę dodam, że urodził się dokładnie tego samego dnia co ja, ale 86 lat wcześniej... ;-) 


Przyznam się szczerze, że wcześniej te pojęcia były mi nieznane i nie do końca wiedziałam czego się spodziewać. Do wybrania się na wystawę zachęciła mnie ciekawość kultury japońskiej oraz... plakat przedstawiający sympatycznego, ubranego na różowo Pana Japończyka z ciekawymi ozdobami w uszach, o które nieźle by się u nas wkurzyli obrońcy praw zwierząt.


Bilet do Musee Visionnaire kosztuje 9 CHF i upoważnia do obejrzenia aktualnej wystawy (CENNIK). W kasie muzeum pracuje bardzo miła Pani, która niestety nie udziela zbyt wielu informacji oraz nie pomaga przy ogarnięciu kierunku zwiedzania. Na wystawę wybrałam się z koleżanką, która tak jak ja była zaciekawiona tym, co może nas tam spotkać i tak jak jak... zawiedziona na miejscu. 

Główną atrakcją wystawy były rysunki, które chyba naprawdę były tworzone bardzo "z wewnątrz" i idealnie wpisywały się w to, co czytałam o ART BRUT. Chociaż niektóre mimo swojej dziecięcej prostoty były ciekawe - na przykład postacie Masao OBGATA, malowane na tekturowych kartonach lub "poszerzające" się kobiety Takako SHIBATA ;-)



Na szczególna uwagę zasługują rysunki (wykonane bodajże flamastrami), które przedstawiały namalowane z wyjątkową precyzją miasto tętniące życiem.


Moim ulubionym eksponatem tej wystawy, a właściwie eksponatami są aluminiowe figurki małych wojowników, no cudo ;-)



Niestety dalej nie jest już tak fajnie i kolorowo. O ile całość wystawy jest bardzo interesująca i ukazuje nam odmienność japońskiej kultury i "niepoprawność" ART BRUT to dużym minusem był fakt, że film, który prezentował historię wystawy oraz artystów, których pracę można na niej zobaczy był jedynie po japońsku i tylko z francuskimi napisami. Niestety te języki są mi zupełnie obce i mimo szczerych chęci nie byłam w stanie ich obejrzeć. Myślę, że to spory minus, biorąc pod uwagę, że Zurych leży w kantonie niemieckojęzycznym. Z drugiej strony, w końcu byłam w Musee Visionnaire, więc mogłam się spodziewać francuskiego.

Zwieńczeniem naszego zwiedzania miała być wystawa zdjęć autorstwa szwajcarskiego fotografa Mario DEL CURTO oraz drewniane rzeźby. Te eksponaty były umieszczone na piętrze... w biurze. Być może jest to stały element zwiedzania tego muzeum, dzięki któremu możemy zobaczyć co, jak i gdzie robią pracownicy Musee Visionnaire, ale przyznam, że czułam się trochę skrępowana. Największym zawiedzeniem okazał się BRAK zdjęcia, które zachęciło mnie to przyjścia na wystawę. Liczyłam, że skoro jest reklamą to na pewno je zobaczę na ścianie.



Podsumowując... Bardzo ciekawy pomysł, interesujące postacie artystów, ale niestety niezbyt dobre przygotowanie wystawy sprawiły, że bardziej czuję zawiedzenie niż spełnienie po odwiedzeniu Musee Visionnaire

Nie poddaję się jednak i z pewnością wybiorę na tam na kolejną wystawę, aby zobaczyć czy był to jednorazowy "wyskok" czy może nie warto się tam więcej fatygować. Dam Wam z pewnością znać :-)

Oficjalna strona Musee Visionnaire TUTAJ


piątek, 1 maja 2015

KALENDARIUM #4 - 5/2015

Wiosna za oknem, pierwszy maja w kalendarzu. Najwyższy czas przedstawić majowe KALENDARIUM :) Dzisiaj będzie krótko i na temat.  Zaczynamy!

TEATR 

  • 01/19/22/28 maja w Stadstheater Biel oraz 29. maja w Stadttheater Solothurn możecie zobaczyć sztukę "King Arthur". Więcej informacji o spektaklu znajdziecie TUTAJ Zainteresowanym polecam też FILM promujący to przedstawienie :)


WYSTAWY

  • 23 maja zapraszam Was na wernisaż wystawy rzeźb autorstwa Ewy Rossano, który odbędzie się w Muzeum Polskim na zamku w Rapperswilu. Wystawę będzie można oglądać do 5 lipca b.r. Więcej informacji znajdziecie TUTAJ


  • W Museum der Kulturen Basel od marca 2015 do stycznia 2016 możecie zobaczyć wystawę "OPIUM". Pewnie wspomnę o niej jeszcze nie raz dla przypomnienia. Więcej informacji o tej, jakby nie patrzeć, interesującej wystawie znajdziecie TUTAJ


  • W Migros Museum fuer Gegenwartskunst możecie zobaczyć wystawę szwajcarskiego malarza, fotografa i scenarzysty Alexandra "Xiantiego" Schawinsky'ego. Wystawę można oglądać jedynie do 17 maja. Więcej informacji znajdziecie TUTAJ

Xanti Schawinsky, Transition, 1960, Öl auf Leinwand, 203,4 x 381,4 x 5,3 cm, Courtesy of the Xanti Schawinsky Estate Zürich. Photo: Daniel Schawinsky.

KONCERTY

  • W sobotę 9 maja gratka dla fanów muzyki z kręgu dark independent. Szwedzki Covenant wystąpi w "Dynamo" w Zurichu. Ja już zacieram rączki i nie mogę się doczekać koncertu :) Bilety: CHF 40 (w dniu koncertu 44) Więcej informacji znajdziecie TUTAJ
    Do posłuchania na Google Music 
    KLIK i do obejrzenia na You Tube KLIK :)


  • 11 maja w Zurychu (KLIK) oraz 12 maja w Basel (KLIK) możecie zobaczyć The Australian Pink Floyd Show. Show, które zbiera świetne recenzje na całym świecie z pewnością przyciągnie wielu fanów. Bilety w Zurychu zaczynają się od 67,80 CHF, natomiast w Basel od 78,90 CHF i są do nabycia na stronie TicketCorner



  • I na koniec polecam Wam wybrać się na koncert byłego wokalisty Iron Maiden - Blaze Bayleya. Jeden koncert odbędzie się 15 maja w Le Manoir Pub w St. Maurice a drugi 17 maja w T.O.M. w Kreuzlingen. 
    Byłam na koncercie Blaze'a kilkakrotnie i za każdym razem było wspaniale! Na dowód mojej dobrej zabawy załączam Wam moje dwa zdjęcia z Blazem... Dość komiczne jak patrzę na to z perspektywy czasu :) Chętnie wybiorę się na jego koncert jeszcze nie raz!



________________________________________________________________________________

Zachęcam do polubienia strony Kultura po szwajcarsku na facebooku, dzięki temu nie przegapicie informacji o ciekawych wydarzeniach, które odbywają się w Szwajcarii :)

OBEJRZYJ KONIECZNIE! :-)

Przeczytaj również: