Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krajobraz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krajobraz. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 września 2015

Thun - miejsce, gdzie woda ma kolor szmaragdu

Korzystając z wolnego dnia w tygodniu wybrałam się na małą wycieczkę. Początkowo miałam w planach wielkie zwiedzanie, ale ostatecznie zdecydowałam się z na spotkanie z koleżanką i odwiedzenie miasta, o którym zawsze pisała, że jest wyjątkowe :-)


Thun to jedenaste co do wielkości miasto w Szwajcarii, położone nad jeziorem o tej samej nazwie. Jezioro Thun jest ósmym co do powierzchni jeziorem Szwajcarii i ma bardzo ciekawą historię. Po drugiej wojnie światowej szwajcarska armia zatopiła w nim od 3000 do nawet 4600 ton bomb lotniczych, amunicji oraz ładunków wybuchowych. Od 2003 roku władze Szwajcarii poważnie rozważają co począć z taką ilością amunicji zatopionej w głębinach jeziora, ponieważ stanowi ona poważne zagrożenie - grozi wybuchem, ale także ma szkodliwy wpływ na faunę jeziora. 


Przez jezioro Thun przepływa rzeka Aare, która jest najdłuższym dopływem Renu na terenie Szwajcarii. Wypływa z lodowca w Alpach Berneńskich i przepływa nie tylko przez Thun, ale także przez jeziora Brienz i Biel oraz miasta Berno, Solurę i Aarau. Co ciekawe w łożysku rzeki można znaleźć piasek złotonośny ;-) Być może temu zawdzięcza ona swój wyjątkowy kolor. Aare jest szmaragdowo-zielona i bardzo różni się od pozostałych rzek Szwajcarii. Jej dopływem jest przepływający przez centrum Zurychu Limmat, który zwykle nie ma tak intensywnego koloru.


Miasteczko Thun to nie tylko piękna fauna i flora, ale także mnóstwo ciekawych zabytków. Na czele nich, górując nad miastem stoi pochodzący z XII wieku zamek Thun, który pierwotnie był wzniesiony jako twierdza. Przez lata przebudowywany i zmieniający właściciela został odrestaurowany, i aktualnie znajduje się w nim muzeum. Prowadzi do niego kilka dróg, jednak z racji położenia zamku przyszykujcie się na sporo schodów i wchodzenie pod górę :-)


Warto również wybrać się do centrum miasta, aby zwiedzić piękny rynek, a później udać się nad rzekę, gdzie czekają na Was dziesiątki restauracji, barów i kawiarenek z pięknym widokiem na szmaragdową rzekę Aare.


W Thun znajduje się również najstarsza stworzona na świecie panorama miejska pędzla bazylejskiego artysty Marquarda Wochera. To dzieło o wysokości 7,7m oraz długości aż 38,3m! Więcej informacji o panoramie znajdziecie TUTAJ. Mnie się niestety nie udało jej zobaczyć, ale jestem pewna, że wybiorę się tam podczas następnej wycieczki w te strony.



Thun to również świetny punkt wypadowy, gdy chcecie wybrać się statkiem do Interlaken lub kolejką na pobliskie alpejskie szczyty - Stockhorn, Niesen oraz Niederhorn. 


Przyznam szczerze, że choć na początku nie byłam przekonana do tego, czy w ogóle chcę zobaczyć to miasto to teraz, po odwiedzeniu czuję niedosyt i chętnie pojawię się tam jeszcze nie raz. Myślę też, że będę polecać to miejsce znajomym oraz zabiorę tam rodzinę, gdy uda im się mnie odwiedzić po raz kolejny. Dlatego dziękuję Magdalenie, że pokazała mi te piękne miejsca i liczę, że następnym razem wraz ze mną wybierze się na rejs statkiem po jeziorze Thun :-)







Magdalena ma kanał na YouTube, na którym opowiada między innymi o Szwajcarii! Polecam Wam tam zajrzeć i zostawić jej subskrypcję oraz łapki w górę :-) KLIK




środa, 11 lutego 2015

Château de Chillon - magiczne miejsce na jeziorze genewskim

Posiadając kartę na całą Szwajcarię naprawdę trudno zdecydować gdzie wybrać się na wycieczkę. Dlatego też zostawiłam wybór naszym gościom. Głowili się, oglądali zdjęcia, czytali… My doradzaliśmy. Ostatecznie postawiliśmy na całkowicie spontaniczny dzień. W niedzielę rano zjawiliśmy się na zuryskim dworcu z myślą, że wsiądziemy w najbliższy pociąg… Padło na Lozannę :) A stamtąd już był rzut berem do Zamku Chillon. Nie mogłam tego nie wykorzystać. Tym bardziej, że już nie raz wspominałam, że jestem bardzo ciekawa tego miejsca :)


Zamek Chillon to średniowieczna budowla wzniesiona na skałach przy brzegu jeziora genewskiego niedaleko od Montreux. Niestety nie jest znana dokłada data powstania zamku, ale szacuję się ją na okolice XI wieku.


Zamek miał spore znaczenie strategiczne. Dawał możliwość kontrolowania przepraw wąską doliną między Alpami a Jeziorem Genewskim, która łączyła północ oraz południe Europy.

Zamek Chillon posiada aż 3 dziedzińce, ale trudno się zgubić ;) Pierwszy dziedziniec, przy którym wznoszą się zabudowania koszarowe aktualnie służy za jedną, wielką reklamę zamku. Znajduje się na nim sklepik z pamiątkami, piwnica z winem sygnowanym Chateau de Chillon oraz limitowanym piwem, również podpisanym nazwą zamku.



Drugi dziedziniec ukazuje nam bardziej historyczną stronę zamku. Znajdują się przy nim więzienia, magazyny oraz siedziba kasztelana. Wokół trzeciego dziedzińca znajdują się dworskie apartamenty oraz kaplica.


Dopiero podczas rewolucji francuskiej Zamek Chillon stał się własnością kantonu Vaud. Wcześniej był zajmowany przez biskupów Sion (pierwotnych właścicieli zamku) a nawet służył jako skład oraz siedziba panów feudalnych.


Podczas okresu, w którym podziemia służyły za więzienie był w nim przetrzymywany Francois Bonivard, słynny szwajcarski historyk i patriota. Został pojmany przez księcia sabaudzkiego Karola III Dobrego i umieszczony w więzieniu na 6 lat za swoje poglądy polityczne oraz działalność przeciwko władzy tegoż księcia.

"Doprowadzenie Bonivarda" Franck-Eduard Lossier
Warto również wspomnieć, że w historię zamku wpisała się wizyta jednego z największych angielskich poetów - Lorda George’a Gordona Byrona, który podczas zwiedzania w lipcu 1816 roku wyrył swoje nazwisko na jednym z filarów w podziemiach.



Moje wrażenia? CUDOWNIE! Skały widoczne w podziemiach robią niesamowite wrażenie. Można dosłownie poczuć to, że zamek mieści się w skale. Widoki z okien zamku zachwycają. 


Wszystko jest bardzo dobrze opisane. Kierunki zwiedzania wyraźnie zaznaczone, ulotka z opisem każdego punktu zostaje dołączona do biletu.


Przyznam szczerze, że był to pierwsz zamek, w którym podczas zwiedzania byłam nawet nieco przytłoczona ilością interesującyh pomieszczeń, eksponatów, zdobień i ciekawostek. To co napisałam Wam powyżej a nawet zdjęcia, które możecie obejrzeć w galerii to zaledwie może 30% ciekawych rzeczy, które sprawiają, że chce się tam kiedyś wrócić.




Ja jestem przekonana, że jak tylko moi rodzice znów mnie odwiedzą to zabiorę ich tam na zwiedzanie. Oglądając okolice można zrobić sobie tam całodniową wycieczkę. Zamek Chillon, pomnik Freddiego Mercury’ego w Montreux oraz wjazd funicularem do Glion i podziwianie widoków. Bardzo, bardzo Wam polecam!








Zobacz inne wpisy o podobnej tematyce:

Zapraszam do obejrzenia pełnej galerii ze zwiedzania Zamku Chillon

oraz do polubienia fanpejdża!


www.facebook.com/kulturaposzwajcarsku


sobota, 31 stycznia 2015

Zimowy Üetliberg - galeria zdjęć

Zapraszam Was do obejrzenia zdjęć, które zrobiłam dziś ze szczytu Uetliberg w Zurychu :) 

















_____________________________________________________________________________

Pamiętajcie o kliknięciu "lubię to" na fanpejdżu Kultura po szwajcarsku, aby nie przegapić nowych wpisów i informacji o fajnych imprezach w Szwajcarii :)

www.facebook.com/kulturaposzwajcarsku


OBEJRZYJ KONIECZNIE! :-)

Przeczytaj również: